No-Man – Wild Opera + Dry Cleaning Ray (2CD, super jewelbox, reedycja 2010) – 1996/1997

Dość niefortunnie poznałem twórczość zespołu Wilsona i Bownessa trochę od tyłu – pierwszą ich płytą był „Schoolyard Ghosts” z 2008 roku, które w zasadzie definiuje nowego No-Mana. Całe szczęście, że z okazji krakowskiego koncertu duetu (choć obecnie ciężko nazwać zespół „duetem” – na koncertach występuje aż 6 osób) sięgnąłem głębiej. Pomijając przepiękne Returning Jesus, które też niedługo opiszę – trafiłem na o wiele bardziej eksperymentalną, wręcz trochę nieokiełznaną… bo w końcu dziką operę.

To co usłyszałem na samym początku, tak bardzo kłóciło się z dotychczasową wizją No-Mana, że się odbiłem od albumu na pewien czas. Jedynie „Pretty Genius” i „Taste my Dream” (ew. „Time Travel Texas”, które znałem już w kompletnie zmienionej wersji live) spodobały mi się od razu. Ale nie zraziłem się, a z czasem coraz bardziej dostrzegałem „Wild Operę” jako pełne dzieło. Wydawałoby się, że utwory nie mają ze sobą wiele wspólnego – ale mimo to łączy je pewien klimat niszowości, alternatywy (od najdziwniejszych dźwięków, przez trip-hop, do agresywnego „Radiant City” czy pięknego „My Revenge on Seattle”) i braku jakichkolwiek ograniczeń w procesie twórczym. Dlatego każda piosenka jest utrzymana w nieco innej konwencji. Tytuł więc idealnie pasuje do tego co widzimy – jest to album kompletny, gdzie mimo pewnej dozy chaosu i burzliwości – wszystko do siebie pasuje. Znakomity materiał. Ale to nie wszystko – na dodatkowym dysku dorzucono nam epkę „Dry Cleaning Ray” z kilkoma genialnymi demami i innym ciekawym materiałem – nie tylko dla zagorzałych fanów.

Słówko o wydaniu. Niestety wersja w 40-stronicowym digibooku jest wyprzedana (obecnie poluję na aukcjach), więc zainwestowałem w zwykłą wersję w super jewelboxie. Choć średnio lubię to opakowanie, trzeba przyznać że wygląda ładnie. W książeczce znajdziemy historię albumu, teksty utworów a także przeklimatyczne zdjęcia, utrzymane w konwencji „starych zdjęć z albumu rodzinnego” – spójrzcie na okładkę, coś pięknego! Między innymi dlatego żałuję, że nie mam jeszcze pełnej wersji. Jak uda mi się ją zdobyć z pewnością od razu o tym napiszę!

Edycja 10.02.2013 – Nie jestem już w posiadaniu wydawnictwa. Sprzedałem je, gdyż udało mi się znaleźć na aukcji wersję w digibooku. Niedługo ona też trafi na Płytomaniaka.

Ocena albumu: 4+

No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Przód
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Prezentacja
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Środek i płyty
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray
Tył
Barcode / Kod kreskowy 802644814926
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy kscope149
Wydawnictwo zawiera 2 płytowy Super jewelbox, 16 stronicową książeczkę, 2 płyty
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie
Reklamy

2 myśli nt. „No-Man – Wild Opera + Dry Cleaning Ray (2CD, super jewelbox, reedycja 2010) – 1996/1997”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s