Crippled Black Phoenix – I, Vigilante (cd, digipak) – 2010

Dziś mam niezbyt romantyczną historię – zespołu (czy jak się później dowiedziałem – supergrupy) Crippled Black Phoenix zacząłem słuchać, gdy pewien znajomy podesłał mi link do utworu „Troublemaker” na Youtube. Od razu wiedziałem, że muszę mieć tą płytę! Taki brudny, post-rockowo-progresywny charakter sprawiły, że przypadła mi do gustu na tyle, by słuchać ją całymi dniami. Pomagało w tym też to, że niektóre motywy muzyczne tak bardzo odciskają się w głowie, że nuci się je cały czas! Zaś nie przeszkodziło mi w odbiorze płyty to o czym traktuje – z początku nie zagłębiałem się w ogóle w warstwę liryczną, a okładka nic nie zdradzała. Album dość ciężko było kupić za sensowne pieniądze, więc do książeczki nie miałem dostępu. Z lekkim szokiem przyjąłem wojenną tematykę utworów. Ale na szczęście nie zraziła mnie i krążek nadal wielbię i polecam. Kupiłem nawet inne twory zespołu, ale już żaden z nich nie powtórzył we mnie tych samych odczuć co „I, Vigilante”.

Nie dość że album był ciężko dostępny, drogi (widziałem oferty sprzedaży po 70 zł!) to został wydany w malutkim, dwupłatowym digipaku wraz z malutką książeczką. Wygląda więc raczej jak singiel a nie pełnoprawny album. A szkoda!

Ocena albumu: 4

Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Prezentacja
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Bok
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Środek
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Książeczka
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Książeczka
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5024545600520
Wytwórnia INVADA RECORDS
Nr. Katalogowy INV95
Wydawnictwo zawiera 2-płatowy digipak, 8 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie
Reklamy

4 myśli nt. „Crippled Black Phoenix – I, Vigilante (cd, digipak) – 2010”

    1. Cóż, ja mam lat 19, więc patrzę na to z kompletnie innej perspektywy 😀 Dla mnie mały digipak to obok najzwyklejszego jewelcase’a najmniej wyrafinowana wersja wydania płyt.

  1. Właściwie to i tak kwestia gustu. Kiedyś bardzo lubiłem digipaki, teraz jakoś zaczynam woleć zwykłe pudełka, zwykłe wydania… Te wszystkie wersje Deluxe, hiper-super-duper zaczynają mnie męczyć… Starzeję się 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s