Mothlite – Dark Age (cd, digipak) – 2012

Krążek tak dobry, że można go słuchać na okrągło, a nudzi się powoli? Cóż, zdarzają się takie, ale najczęściej można znaleźć podobne przeglądając archiwa uznanych mniej lub bardziej zespołów. Dlatego cieszę się, że udało mi się odkryć taką perełkę jak niszowy projekt Mothlite. Niech nie zwodzi Was to, że krążek został wydany przez KScope. Nie wydaje mi się, żeby mimo tego kolaboracja Brytyjczyka Daniela O’Sullivana oraz Norwega Knuta Jonasa Sellevolda odniosła jakiś większy sukces komercyjny. Aż mi było smutno, jak podczas mini-festiwalu wytwórni skrócili im występ do niecałych 30 minut, a publiczność nie potrafiła docenić tej muzyki.

W „Dark Age” poruszamy się po pozornie utartych ścieżkach: rock alternatywny wraz ze sporą ilością elektroniki, downtempo i najróżniejsze eksperymenty z dźwiękami. Daje to spore pole do manewru, a także nie mniejsze możliwości czerpania garściami z dorobku innych artystów. Największym odczuwalnym minusem jest właśnie to, gdy ma się wrażenie, „że przecież to już było”. Niemniej jednak zauważalny jest również pierwiastek wyjątkowości oraz niebanalnego stylu. Przekazane zostały one w 11 piosenkach, które są od siebie na tyle różne, że każdy utwór można odkrywać osobno, ale na tyle spójne, by wszystko zamknęło się w jednej całości. Znajdziemy tu niezwykle zapadające w ucho, niemalże radiowe kompozycje („Something in the Sky”, „The Underneath”) czy nieco trudniejsze w odbiorze („Dreamsinter Nightspore”, „Wounded Lions”). Różnorodność pozwala na długie odkrywanie wszystkiego, co album ma do zaoferowania. Bogate instrumentarium, specyficzna maniera wokalna O’Sullivana czy chociażby gościnny występ wokalisty Ulvera (teraz już wiem, że głos tego człowieka naprawdę pasuje do wszystkiego…) to kolejne zalety albumu. Ja jestem naprawdę zauroczony tą płytą. Co prawda trochę się jej przesłuchałem, ale każdy powrót do niej tylko utwierdza mnie w przekonaniu o wybitności nagrania.

Niestety nie jestem zachwycony kwestią graficzną. Już trudno, że jest to zwykły, mały digipak. Ale minimalistyczne wykonanie typografii nie do końca się udało, a reszta grafik jest równie nieciekawa.

Ocena albumu: 4

Mothlite - Dark Age
Okładka. Autografy Daniela O’Sullivana oraz Knuta Jonasa Sellevolda zdobyte na minikoncercie grupy w Londynie.
Mothlite - Dark Age
Bok
Mothlite - Dark Age
Tray i płyta
Mothlite - Dark Age
Okładka książeczki wygląda chyba najlepiej z całej oprawy graficznej.
Mothlite - Dark Age
Teksty w książeczce. Minimalny, niepowalający design.
Mothlite - Dark Age
Tył wydawnictwa
Barcode / Kod kreskowy 802644820828
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy KSCOPE208
Wydawnictwo zawiera 16 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie
Advertisements

Jedna myśl nt. „Mothlite – Dark Age (cd, digipak) – 2012”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s