Archiwa kategorii: Coldplay

Coldplay – A Rush of Blood to the Head (cd, jewelcase) – 2002

Dwa lata po wydaniu (i zapomnieniu) przez Coldplay swojej poprzedniej płyty, całkiem udanego debiutanta „Parachutes”, nadszedł czas premiery kolejnego krążka z dość dziwną okładką. Po raz drugi zostaliśmy uraczeni miłymi piosenkami w stylistyce brit-popu i ogólniej alternatywnego rocka. Czy warto?

Szczerze mówiąc nie jestem pewien. Tak jak z „Parachutes” nie mam większych problemów by przesłuchać całość, to w „A Rush…” zaczynają się pewne kłopoty. Mam wrażenie, że pewien koncept (który później i tak był kontynuowany) powoli zaczął się wyczerpywać. Nie ujmując oczywiście bardzo udanym utworom, np. „The Scientist” czy „Clocks”. Nie wiem czy ludzie po prostu potrzebują ciepłej, klimatycznej i prostej rozrywki, że tak masowo rzucili się na Coldplaya, ale jeżeli ja mam powoli dość już na drugiej płycie to nie świadczy za dobrze. Uważam wręcz, co w przypadku innych zespołów potrafi być świętokradztwem, że Coldplay o wiele lepiej brzmiałby na „Best-offach”, zapominając o średniawkach i wypełniaczach. Wtedy talent muzyków z formacji do pisania niezapomnianych piosenek mógłby być o wiele bardziej uwydatniony.

Jak więc jest z „A Rush of Blood to the Head”? Ano nic. Trochę piosenek do posłuchania, trochę do przeklikania i tyle… Żeby już nie tworzyć zbyt dużo akapitów o designie napiszę w tym, bo w zasadzie nie ma co: jest bardzo standardowo, zresztą wystarczy spojrzeć poniżej.

Ocena albumu: 2+

Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Przód
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Bok
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Środek
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Książeczka
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Książeczka
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Książeczka
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Tył
Barcode / Kod kreskowy 724354050428
Wytwórnia EMI / Parlaphone
Nr. Katalogowy
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 8 stronicową książeczkę, płytę.
Ocena Ocena za wydanie
Reklamy

Coldplay – Parachutes (cd, jewelcase) – 2000

Coldplay to bardzo znany zespół, mimo względnie niedługiego okresu działalności. Jednak wszystkie single sukcesywnie wzbijają się na najwyższe miejsca list przebojów, a radia kolekcję Coldplayowych utworów często wykorzystują, ku uciesze słuchaczy. Jednak przyjrzyjmy się dokładniej płycie studyjnej jako całości, bo chyba każdy się zgodzi, że „Yellow” i „Trouble” brzmi w radiu znakomicie.

„Parachutes” to pierwszy album grupy, który jeszcze trzyma poziom generalnie po całości. Mimo że piosenki są proste i utrzymane w dość brit-popowym sosie, to jednak sporo niezłych pomysłów i znakomity głos wokalisty świadczą o sile „Spadochronów”. Całości słucha się jak najbardziej przyjemnie, utwory łatwo wchodzą do głowy (z wyjściem gorzej, ale to przecież tylko plus). To co później Coldplay zaczął wyrabiać to inna bajka, ale „Parachutes” myślę, że jest dobrą płytą niemal dla każdego.

Płytę kupiłem opakowaną tekturką wraz z następnym dziełem zespołu, w dość przyjaznej cenie (jeśli się nie mylę około 45 zł za dwa krążki). Wydanie oczywiście nie powala, ale w tej cenie wcale nie musi.

Coldplay - Parachutes
Przód
Coldplay - Parachutes
Przód
Coldplay - Parachutes
Środek
Coldplay - Parachutes
Książeczka
Coldplay - Parachutes
Książeczka
Coldplay - Parachutes
Książeczka
Coldplay - Parachutes
Tył
Barcode / Kod kreskowy 724352778324
Wytwórnia EMI Records
Nr. Katalogowy
Wydawnictwo zawiera Jewelcase z czarnym trayem, 8 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie