Archiwa kategorii: S

Star One – Victims of the Modern Age (2cd, digibook) – 2010

Nie da się ukryć, że z nowymi tworami Arjena Lucassena mam pewien problem. Pisanie muzyki w klimatach space’owych i prog-rockowych opanował on do perfekcji. Tylko że w tym wszystkim coraz częściej mam wrażenie powtarzalności. I nie chodzi tu już o specyficzny styl holendra, ale wśród jego wszystkich projektów niby koncept jest dość inny, ale porusza się on w dość ograniczonym polu. Niemniej jednak kupiłem „Victims of the Modern Age” jego już dość starego, jedno-płytowego projektu Star One, mając przy tym nadzieję na solidną porcję muzyki.

Oczywiście nie zawiodłem się – całość została bardzo starannie napisana, wyprodukowana, riffy są naprawdę fajne, zaproszeni goście-wokaliści wylewają siódme poty, power metal miesza się z progresywnie długimi utworami i solówkami na klawiszach… Ale ile razy już słyszeliśmy tego typu „dobre” płyty u Arjena? W zasadzie cały czas… Mam coraz większe wrażenie, że Arjen po prostu został rzemieślnikiem – zostając przy tym na bardzo wysokim poziomie. Ale to chyba nie jest do końca to, czego oczekuję. Szczególnie, że najdłuższy utwór (10 minutowy) strasznie się dłuży i nuży.

Płyta została uratowana przez dodatkową płytę, dołączaną do wersji limitowanej (którą posiadam). Między innymi fenomenalnymi „Closer to the Stars” i „As the Crows Dies”, które jakimś cudem zawierają o wiele więcej pasji niż podstawowy album… Po kupnie wracałem głównie do tych utworów.

Za to kwestia wydania jest o wiele prostsza: wszystko genialnie się komponuje! Po raz pierwszy widać, że książeczkę robiła osoba, która rzeczywiście zna się na rzeczy (czytaj: zna się na Photoshopie). Wyszło to naprawdę klimatycznie, szczególnie przypominając sobie arty dołączane do „Ayreonu” czy pierwszej płyty spod szyldu projektu. Kontynuacja współpracy z grafikiem od Guilt Machine to był bardzo dobry pomysł. A spięcie wszystkiego w digibook już tylko dopełniło dzieła.

Ocena albumu: 3

Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Prezentacja
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Bok
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Pierwsza płyta
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Książeczka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Książeczka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Książeczka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Rozkładówka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Książeczka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Książeczka
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Druga płyta
Star One - Victims of the Modern Age Digibook
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5052205044704
Wytwórnia InsideOut Records
Nr. Katalogowy 0504470
Wydawnictwo zawiera 32-stronicowy, gruby digibook z błyszczącym papierem oraz dwoma trayami po bokach, 2 płyty CD
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie
Reklamy

Stream of Passion – Embrace the Storm Special Edition (cd+dvd, jewelcase, slipcase, reedycja 2010) – 2005

Znany skądinąd Arjen Anthony Lucassen bo otrzymaniu niezwykle pozytywnych recenzji po wydaniu albumu „The Human Equation” pod szyldem Ayreon, zauważył, że sporo z nich dotyczyło jednej z wokalistek. Dokładniej Marceli Bovio. Postanowił więc zebrać międzynarodową grupę i powołać do życia nowy projekt muzyczny. Stream of Passion, który powstał w ten sposób, okazał się dość Arjenową wariacją na temat symfonicznego i progresywnego metalu. Krążek – „Embrace the Storm” – okazał się dość dobry, by nie zaniżyć poziomu reprezentowanego przez muzykę sygnowaną nazwiskiem Lucassena. Jednakże nie jest ona też w żaden sposób wybitna czy arcyciekawa. Po prostu dobra płyta i nic więcej.

Wersja, którą posiadam to reedycja z 2010 roku, zapakowana w slipcase’a, z dołączoną dodatkową płytą DVD. Znajdziemy na niej demówki, teledysk (beznadziejny), a także bonusy typu making off. Ale sama prezentacja graficzna całego zespołu naprawdę nie powala, ocierając się często o kicz.

Ocena albumu: 3

Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Prezentacja
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Przód
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Tył
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Przód slipcase’a i jewelcase’a
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Środek jewelcase’a
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Jewelcase
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Książeczka
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Książeczka
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Książeczka
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Książeczka
Stream of Passion - Embrace the Storm CD+DVD
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5052205015032
Wytwórnia InsideOut Music / Century Media Recrods Ltd.
Nr. Katalogowy IOMSECD 238 / 0501503
Wydawnictwo zawiera Slipcase’a, dwupłyowego jewelcase’a, 2 płyty, 24 stronicową książeczkę
Ocena Ocena za wydanie

Skubas – Wilczełyko (cd, digipak) – 2012

Polskie Radio Program Trzeci to bardzo rozległy temat. Możliwe, że spora część Was je kojarzy – w większym lub mniejszym stopniu. Ważna jest jego specyfika, w jaki sposób promuje różnych artystów. Skubasowy utwór, który poszedł na singla – „Linoskoczek” – właśnie po raz pierwszy usłyszałem na liście przebojów Trójki. Później jeszcze zdarzyło się to jeszcze nie raz, głównie w opowiadaniach mojej matki, która jest dość stereotypową fanką Trzeciej Stacji. Utwór przypadł mi do gustu, a Trójka raczej nie jest znana z promowania badziewia – postanowiłem więc poznać debiutancki album polskiego artysty, trochę w ramach poszerzania znajomości polskiej muzyki. Pewnie nie bez znaczenia była genialna okładka – a tak dokładniej cały obraz, który ukazuje się naszym oczom po pełnym otworzeniu digipaka. Designerskie mistrzostwo. Art idealnie pasuje do specyficznego klimatu płyty. Pełna jest melancholijnego, jesiennego przytłoczenia, a jednocześnie pewnej świeżości. Mimo pozornego podobieństwa niemal każdy utwór różni się nieco od pozostałych. Podobnie jest z językiem: czasem polski, w innych utworach angielski… a nawet miks obu. Muzycznie jest bardzo akustycznie (przypomina mi to trochę dokonania Bona Ivera), czasem bardziej rockowo, a gdzieś w tle słyszę krążące alternatywne gitary w stylu pierwszych albumów Radiohead. Zbierając to wszystko do kupy okazuje się, że mamy do czynienia z naprawdę dobrą płytą, którą nieźle można się zaskoczyć. Co prawda trzeba trafić na odpowiednią „fazę”, ale gdy już się uda – „Wilczegołyka” można słuchać niemalże bez przerwy. Bo się dzieje.

Byłem na koncercie z okazji promowania albumu, a nawet chwilkę pogadałem z samym artystą (nie obyło się oczywiście bez autografu :P). Na dedykacji znalazła się również moja mama – nie mogła sobie odpuścić obecności na tym występie. Wiem też, że materiał na drugą płytę jest gotowy i już niedługo powinniśmy się dowiedzieć o niej czegoś więcej. Póki co na „lajwie” zagrany został jeden utwór z niej. Trafiał on w nieco post-rockowe klimaty, myślę więc, że kolejny album to będzie następne spore zaskoczenie. Cały koncert zaś był o wiele mocniejszy niż to, co można usłyszeć na płycie. Dlatego ewenementem było to, że występ odbył się w sali, w której znajdowały się wyłącznie miejsca siedzące. Od zespołu emanowała fajna energia, a nawet spory humor. Naprawdę dobrze spisały się nieco inaczej zaaranżowane utwory – przez to koncert w ogóle nie nudził.

Ocena albumu: 4

Skubas Live
Skubas Live
Skubas Live
Skubas Live
Skubas - Wilczełyko
Przód
Skubas - Wilczełyko
Art z okładki w całej okazałości
Skubas - Wilczełyko
Płyta
Skubas - Wilczełyko
Podpis 😉
Skubas - Wilczełyko
Bok
Barcode / Kod kreskowy 5907678818119
Wytwórnia Kayax Production & Publishing
Nr. Katalogowy Kayax 053
Wydawnictwo zawiera 3-płatowy digipak (okładka rozkłada się w nietypowy sposób), płytę
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie

Sigur Rós – Valtari (cd, digipak) – 2012

Po spadku formy na „Með suð í eyrum við spilum endalaust” z 2008 roku, panowie 4 lata później wydali krążek, który miał być powrotem do powolnego, smutnego, klimatycznego ambientu, z którego kiedyś był znany zespół (niestety o swoim najlepszym dokonaniu już dawno zapomnieli…) Co z tego wyszło?

No niestety, ale tak jak „( )” potrafiło wciągnąć, tak Valtari tylko i wyłącznie nuży i nudzi. Dla mnie to wręcz męka przesłuchać cały album, który brzmi jak zmiksowane w nieumiejętny, nietrafiony sposób popłuczyny po dawnej świetności zespołu. Panowie tak bardzo chcieli wytworzyć magię, że chyba nie spostrzegli, że skończyła im się mana. I tak oto powstał potworek, do którego w żaden sposób nie mogę się przekonać. Ewentualnie z tej śpiącej aury udaje się obudzić podczas „Varúđ”, najlepszego utworu z płyty. Znajomo brzmiące smyczki, prog-rockowy charakter (5 minut się rozkręca by na końcu eksplodować) i dziecięcy chór dały radę. Ale to chyba za mało jak na nowe LP światowej sławy muzyki alternatywnej…

Ale album ten ma też pewne szczęście. Zdecydowali się na dość kosztowny eksperyment, nazwany „mystery film experiment”. Co kilka tygodni wypuszczany jest kolejny… no cóż, ciężko którykolwiek z tych filmów nazwać teledyskiem – więc niech po prostu zostanie „krótki film”. To dopiero eksplozja różnych form i środków wyrazu! A jeżeli zamienić rolę i brać pod uwagę utwory z „Valtari” raczej jako soundtrack, to spełniają one swoją rolę. Filmy można obejrzeć tutaj. Przy okazji jest to genialna promocja dla nieznanych i niskobudżetowych artystów, więc jest to akcja jak najbardziej godna podziwu.

Na koniec jeszcze słówko o wydaniu. Na cały świat (no dobra, poza Japonią…) poszło takie samo wydanie – mimo różnych barcode’ów, które są po prostu przylepione przez danego wydawcę. Digipak ma bardzo ładny, magiczny design, niestety jest to tylko kawałek tekturki bez trayów, a płyta umiejscowiona jest w „kopertce”. Nic więc szczególnego.

Ocena albumu: 2

Sigur Rós - Valtari
Przód
Sigur Rós - Valtari
Prezentacja wydawnictwa
Sigur Rós - Valtari
Środek po rozłożeniu
Sigur Rós - Valtari
Środek
Sigur Rós - Valtari
Tył
Barcode / Kod kreskowy 50999 6 23555 2 0
Wytwórnia Parlophone / Krúnk
Nr. Katalogowy Brak
Wydawnictwo zawiera 3-płatowy Digipak bez trayów (digisleeve), płytę CD
Ocena Ocena za wydanie

Sigur Rós – Untitled (Vaka) (cd+dvd, digipak) – 2003

Czas na nieco nietypowe wydawnictwo Sigur Rós. Jest to singiel z „( )”, zawiera utwór „Vaka” oraz trzy jego mniej lub bardziej dziwne remiksy. I trzeba przyznać, że śmiesznie wygląda singiel, który swoją fizyczną objętością jest większy niż cała dyskografia zespołu razem wzięta – wydany został w podwójnym, dużym digipaku (wraz z kontynuacją konceptu z „( )” – nie ma tu żadnych napisów czy informacji – je można znaleźć tylko na doczepianych nalepkach). A przypomnijmy, że prawie wszystkie albumy Sigur Rós zostały wydane w małych cardach.

Ale tak naprawdę najważniejsza w tym wydawnictwie jest płyta DVD, na której znajdziemy trzy teledyski. Do „Vaki” właśnie, „Viðrar vel til loftárásy” i „Svefn-g-englara”. Szkoda tylko, że jakość audio jest dość niska.

Edycja 25.02.2013 – Człowiek zmiennym jest, szczególnie gdy słucha Sigur Rós. Nie wiem dlaczego, ale te utwory, które wcześniej nazwałem „mniej lub badziej dziwne remiksy” są po prostu magiczne, nie wiem jakim cudem udało im się coś takiego stworzyć… ale to wręcz oszałamia. Aż szkoda, że to tylko 12 minut muzyki… Chociaż w sumie może dobrze? Jakby chcieli przedłużać to jakość mogła by spaść do poziomu Valtari, a tego chyba nikt nie chce… Polecam serdecznie!

Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Prezentacja
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Bok
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Przód
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Digipak po otwarciu – co ciekawe otwiera się nie w tą stronę co normalnie.
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Środek
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5413356491081
Wytwórnia [PIAS] Recordings & fatcat records
Nr. Katalogowy 946.0102.178 / dvd10fat02
Wydawnictwo zawiera 3-płatowy Digipak, płytę CD i DVD
Ocena Ocena za wydanie

Sigur Rós – ( ) (cd, card) – 2002

Po genialnym Agaetis Byrjun Islandczycy z Sigur Rós stali się sławni na całym świecie. Ich płyty zaczęły się sprzedawać w ogromnych ilościach. Nic więc dziwnego, że kolejna płyta – ( ) – została już nagrana w kompletnie nowoczesny sposób, z odpowiednim budżetem. Niestety zabiło to pewną część magii, z której słynie poprzednia płyta. Oprócz tego muzyka zaczęła przypominać ambient. Długie, wlekące się pejzaże dźwiękowe… Jeżeli kogoś nudziły poprzednie dokonania zespołu – teraz zaśnie w połowie drugiego utworu.

Oprócz powolnych utworów wybija się najlepszy utwór w z albumu – numer ósmy. „Typowy” prog-rockowy utwór, rozkręcający się dobre 8 minut, by w końcu uwolnić potężną energię.

Album jest również o tyle ciekawy, że w zasadzie na opakowaniu nie jest nic napisane. Nazwa „( )” wzięła się z charakterystycznych nawiasów na okładce. Utwory nie mają oficjalnych nazw (jednak w Internecie zespół udostępnił listę „roboczą”, której w zasadzie teraz się już używa), a żadne słowo nie jest śpiewane w znanym komukolwiek języku.

Wydanie w cardzie szczytem burżuazji to nie jest – minimalistyczne arty pozostawiają całą interpretację muzyki dla słuchacza. Ale jak dla mnie to mogli się nieco bardziej postarać.

Edycja 09.12.2013: Odbiór muzyki zmienia się w tak wielkim stopniu na przestrzeni czasu, że chyba niedługo nie starczy mi go na nowe wpisy, bo będę musiał aktualizować stare… Im więcej go upływa, tym bardziej skłonny jestem uznać „( )” jako dzieło doskonałe. Co prawda wciąż ciężko uznać te 8 kompozycji za zbyt przebojowe, ale wsłuchując się coraz głębiej oraz… w specyficznych sytuacjach – „( )” staje się nad wyraz wyjątkowe.

Ocena albumu: 4+

Sigur Rós - ( )
Prezentacja
Sigur Rós - ( )
Środek
Sigur Rós - ( )
Tył
Sigur Rós - ( )
Płyta
Barcode / Kod kreskowy 5413356492224
Wytwórnia fatcat records
Nr. Katalogowy fatcd22
Wydawnictwo zawiera Card, płytę
Ocena Ocena za wydanie

Sabaton – The Art of War (cd, jewelcase) – 2008

Sabaton to zespół znany szczególnie w Polsce. Masa koncertów i uwielbienie polskiej metalowej publiczności. A wcale nie było to takie trudne – wystarczyło nagrać jeden utwór z Polakami w roli głównej by zapewnić sobie sympatię. „Patrzcie, jacyś Szwedzi o nas grają!”

Cóż, nie powiem, pod wpływem tej pierwszej fali uwielbienia również ja kupiłem ich płytę. Akurat wtedy całkiem dobrze odnajdowałem się w stylistyce niezbyt skomplikowanego power metalu. Co ciekawe, mimo że muzycznie u nich gorzej niż u innych zespołów, często dość prymitywnie, choć całkiem chwytliwie, to wzięli sobie najpoważniejszą tematykę, w dodatku bardzo pasującą pod taki styl muzyczny. „The Art of War” luźno opiera się na „Sztuce wojny” Suna Zi, a także na innych wydarzeniach historycznych (głównie bitwy – wiadomo, najbardziej efektowne). Znalazł się tu też „40:1”, od którego zaczęła się ta wielka popularność zespołu w naszym kraju. Utwór opowiada o bitwie nad Wizną.

„The Art of War” został wydany w zwykłym jewelcase’ie wraz z 12 stronicową książeczką, w której oprócz tekstów udało się nawet zmieścić wstawki o opowiadanych przez utwory wydarzeniach.

Sabaton - The Art of War
Przód
Sabaton - The Art of War
Tył
Sabaton - The Art of War
Środek
Sabaton - The Art of War
Książeczka
Sabaton - The Art of War
Książeczka
Sabaton - The Art of War
Książeczka
Barcode / Kod kreskowy 6663666000551
Wytwórnia Black Lodge Records
Nr. Katalogowy BLOD055CD
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 12 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie