Archiwa tagu: Experimental Rock

Ulver – Shadows of the Sun (cd, jewelcase) – 2007

Kolejny zespół, który odkryłem od trochę złej strony – bo od nowości. „Wars of the Roses” miało coś urokliwego w sobie, ale jak się później okazało – jest to tak naprawdę cień po wcześniejszych dokonaniach.  (taka mała aluzyjka do tytułu płyty) 😉 Ulver w końcu nieźle żonglował gatunkami, startując od metalu (co zagwarantowało im recenzje w metalowych zinach czy pismach do dziś, choć od kilkunastu lat w takim stylu nie grali…), ambientując sporo, nie zapominając o elektronice.

„Shadows of the Sun” jest zapisem niecałych 40 minut pięknej, spokojnej, mrocznej, dopracowanej muzyki. Niby to jedno-zdaniowe podsumowanie całości, ale w końcu tak wiele w nim prawdy. Pamiętać należy również, że z krążkiem wcale nie tak łatwo jest się oswoić. Początkowe próby przesłuchania całości spełzają na niczym, a jedyne co w pewnej swojej piosenkowatości (ale pamiętajmy: ambientowej i mrocznej w dalszym ciągu) zostają na dłużej w umyśle to chyba „All the Love” oraz genialny cover „Solitude” (Black Sabbathu). Ten pierwszy utwór to piękne połączenie klawiszy, bardzo oszczędnej, ale idealnie wpasowanej perkusji oraz bliżej nieokreślonego instrumentu dętego, który przewija się gdzieś w pejzażach przez cały album – potęgując wrażenie spójności. „Solitude” to zaś wyolbrzymienie całej melancholii zawartej w Sabathowym utworze. Oparcie go na fundamentach albumu sprawiło, że piosenka stała się niezwykle Ulverowa, a łagodne linie basu połączone z najlepszym momentem wokalu na całej płycie oraz wspomnianą „trąbką” w tle… daje to wszystko niewiarygodny efekt.

Przypominam, że to dopiero pierwsze przesłuchanie! A przez najbliższe kilkadziesiąt „Shadows of the Sun” ma wciąż coś nowego, wcześniej ukrytego do zaoferowania. Szkoda, że nie jest to dzieło bez wad. Największym są chyba dość proste, oczywiste i po prostu niezbyt pasujące teksty, które w niektórych miejscach potrafią skutecznie popsuć klimat. Bo sam głos wokalisty Kristoffera Rygga pasuje idealnie. Ale z takich „rzucających się w ucho” minusów to chyba najważniejszy. Oczywiście album z całego serca polecam na „nocne posiedzenia”.

Została użyta właściwie jedna grafika, która wylądowała na okładce. Reszta to minimalistyczne przedstawienie tekstów na grubym papierze. Wygląda to bardzo fajnie, choć bez rewelacji. Jestem ciekaw wersji limitowanej, ale ona niestety jest raczej poza moim zasięgiem…

Ocena albumu: 4

Ulver - Shadows of the Sun
Okładka
Ulver - Shadows of the Sun
Bok
Ulver - Shadows of the Sun
Środek
Ulver - Shadows of the Sun
Książeczka
Ulver - Shadows of the Sun
Książeczka
Ulver - Shadows of the Sun
Książeczka
Ulver - Shadows of the Sun
Tył
Barcode / Kod kreskowy 803341229617
Wytwórnia Jester Record
Nr. Katalogowy TRICK041
Wydawnictwo zawiera 12-stronicowa książeczka, płytę, jewelcase
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie
Reklamy

No-Man – Mixtaped (2dvd, dvd-super jewelbox) – 2009

No-Man to zespół pełny bardzo różnych od siebie albumów, bez tak naprawdę większych sukcesów komercyjnych. Koncertów w swojej karierze nie dał zbyt wiele, dlatego każdy z nich to cenny materiał. „Mixtaped” to pewna próba zebrania całej twórczości artystycznej zespołu. Pomijając już przekrojową tracklistę koncertu, do którego wrócę za chwilę, bo ja osobiście odbiór wydawnictwa zacząłem od drugiego dysku, gdzie daniem głównym jest film „Returning”.

Stali czytelnicy wiedzą, że zazwyczaj pomijam tego typu filmy zwieńczeniem „nudne” czy innym, równie krótkim. Ale „Returning” to nie tyle making-off jakiejś płyty czy samego koncertu, co dokument z krwi i kości (jest nawet narratorka!) o historii dosyć tajemniczego, wciąż zmieniającego swoje oblicza zespołu. Choć nadal jest to materiał tylko dla wierniejszych fanów, to jest tu widoczne niezwykłe zaangażowanie muzyków i innych osób, które były w jakiś sposób związane z formacją. Pasja sprawia, że wywiady ogląda się z pewną dozą przyjemności. A między nimi otworzono przed nami archiwum zespołu: masę starych zdjęć czy nawet występów, których przecież nie było za dużo. Należy zauważyć, że Tim i Steven są z nami szczerzy na tyle, by przyznać się do porażek, ale też by zauważyć swoje sukcesy. Nie silono się jednak na jakieś artystyczne pokazanie procesu twórczego, co często przeszkadza w odbiorze takich dokumentów. Tak więc ta część jak najbardziej na plus.

Oprócz półtoragodzinnego (!) filmu na drugim dysku zmieściły się także teledyski – w sumie aż pięć. Cóż tu dużo mówić, zespół nigdy nie miał zbyt wysokich funduszy, więc widać to bez wątpienia. Niezwykłe potworki wyszły spod rąk reżysera Philip Ilsona, który wspominając je w „Returning” tylko sentymentalnie się uśmiecha, ale wątpię, że chciałby je pamiętać. Animacja 3D Neil Whitmana do „Back When You Were Beautiful” nie pasuje klimatycznie w żadnym stopniu do granej muzyki. Ale nie jest aż tak źle: „Colours” otrzymało bardzo dobrze zrobione wideo, w której główną rolę otrzymała gra świateł. Również animacja do miniaturki „The Ballet Beast” wyszła bardzo fajnie.

Ale przejdźmy teraz do najważniejszej części wydawnictwa, czyli koncertu zarejestrowanego londyńskiej Bush Hall w 2008 roku. Po kilkukrotnym wysłuchaniu koncertu wrażenia mam dość ambiwalentne, ale jednak z przewagą na pozytywne aspekty. Sam początek powala: o wiele smutniejsza i wolniejsza wersja niż studyjna „Only Rain” przechodzi w niesamowicie energetyczne „Time Travel in Texas”. Później jest utwór z najnowszej płyty „All Sweet Things”, który już dawno mi się znudził, a ta wersja prawie w niczym nie odbiega od studyjnej. „Pretty Genius” to piosenka, która chyba za każdym razem brzmi niezwykle świeżo. Zaś nigdy nie mogłem się przekonać do „All the Blue Changes” live. Choć studyjna wersja to jeden z moich ulubionych utworów zespołu, to na żywo traci gdzieś swój wyjątkowy klimat, kończąc się średnio-znośnym szumem. Mógłbym tak dalej, ale lista utworów jest bardzo długa – a w zasadzie przez cały koncert zdarzają się genialne momenty („Day in the Trees”, „Mixtaped”), a także ewidentnie schrzanione („Returning Jesus”, „Truenorth”).

Choć do pojedynczych utworów mogę mieć jakieś zastrzeżenia to jednak całościowo naprawdę warto mieć „Mixtaped” w kolekcji. Chociażby ze względu na to, że No-Man bardzo rzadko koncertuje, a jest to zespół, który mimo nie przebicia się do mainstreamu, stworzył naprawdę ważne płyty. A sam klimat koncertu daje poczucie wyjątkowości tego wydarzenia. Publiczność jest równie zafascynowana jak ja sam na jedynym póki co koncercie No-Mana w Polsce, więc w pełni to rozumiem 😉

Ocena albumu: 3+

No-Man - Mixtaped
Przód
No-Man - Mixtaped
Bok
No-Man - Mixtaped
Środek i dwie płyty
No-Man - Mixtaped
Książeczka
No-Man - Mixtaped
Tył
Barcode / Kod kreskowy 802644850573
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy Kscope505
Wydawnictwo zawiera Super Jewelbox wielkości DVD, 4-stronicowa książeczka, 2 płyty DVD w tym samym trayu.
Ocena

Ocena za wydanie

R.E.M. – Up (cd+dvd, digipak, reedycja 2005) – 1998

Kolejny z posiadanych przeze mnie albumów R.E.M. jest w pewnym stopniu kontynuacją tego, co słyszałem na innych albumach zespołu, ale z nieco inną konwencją. „Up” charakteryzuje się nieco bardziej rozbudowaną elektroniką, najróżniejszymi eksperymentami dźwiękowymi, co zostało docenione przez fanów. Co prawda i tak całość jest oparta na dość prostych, powolnych kompozycjach, z którego zresztą słynie „nowy” R.E.M. Niemniej jak to w przypadku zespołu bywa: płyty słucha się niezwykle przyjemnie, a dwa hity: „Lotus” i „At My Most Beautiful” przesądziły o zakupie wydawnictwa.

„Up” to kolejny digipak z serii remasterów z 2005 roku, który trafił to mojej kolekcji. Tym razem obyło się bez wpadek i obie płyty są nienaruszone. Całkiem fajny, pokręcony design pasuje do charakteru muzyki, a książeczka tym razem nie rozkłada się, przez co można ją przeglądać w standardowy sposób. Na DVD całość w niezłym 5.1. i dodatki.

Ocena albumu: 3

R.E.M. - Up CD+DVD
Prezentacja
R.E.M. - Up CD+DVD
Bok
R.E.M. - Up CD+DVD
Digipak po otwarciu
R.E.M. - Up CD+DVD
Digipak w pełnej okazałości
R.E.M. - Up CD+DVD
Książeczka
R.E.M. - Up CD+DVD
Książeczka
R.E.M. - Up CD+DVD
Książeczka
R.E.M. - Up CD+DVD
Książeczka
R.E.M. - Up CD+DVD
Tył

Barcode / Kod kreskowy 08122739523
Wytwórnia Warner Bros Music
Nr. Katalogowy
Wydawnictwo zawiera 3-płatowy digipak, płytę CD i DVD, 20-stronicową książeczkę
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie

Crippled Black Phoenix – I, Vigilante (cd, digipak) – 2010

Dziś mam niezbyt romantyczną historię – zespołu (czy jak się później dowiedziałem – supergrupy) Crippled Black Phoenix zacząłem słuchać, gdy pewien znajomy podesłał mi link do utworu „Troublemaker” na Youtube. Od razu wiedziałem, że muszę mieć tą płytę! Taki brudny, post-rockowo-progresywny charakter sprawiły, że przypadła mi do gustu na tyle, by słuchać ją całymi dniami. Pomagało w tym też to, że niektóre motywy muzyczne tak bardzo odciskają się w głowie, że nuci się je cały czas! Zaś nie przeszkodziło mi w odbiorze płyty to o czym traktuje – z początku nie zagłębiałem się w ogóle w warstwę liryczną, a okładka nic nie zdradzała. Album dość ciężko było kupić za sensowne pieniądze, więc do książeczki nie miałem dostępu. Z lekkim szokiem przyjąłem wojenną tematykę utworów. Ale na szczęście nie zraziła mnie i krążek nadal wielbię i polecam. Kupiłem nawet inne twory zespołu, ale już żaden z nich nie powtórzył we mnie tych samych odczuć co „I, Vigilante”.

Nie dość że album był ciężko dostępny, drogi (widziałem oferty sprzedaży po 70 zł!) to został wydany w malutkim, dwupłatowym digipaku wraz z malutką książeczką. Wygląda więc raczej jak singiel a nie pełnoprawny album. A szkoda!

Ocena albumu: 4

Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Prezentacja
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Bok
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Środek
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Książeczka
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Książeczka
Crippled Black Phoenix - I, Vigilante
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5024545600520
Wytwórnia INVADA RECORDS
Nr. Katalogowy INV95
Wydawnictwo zawiera 2-płatowy digipak, 8 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie

Radiohead – OK Computer (cd, jewelcase) – 1997

Tutaj opisuję wersję w opakowaniu Jewelcase – spójrz także na reedycję w boxie – w tym miejscu.

Jeden z moich ulubionych zespołów wraz ze swym (chyba) najbardziej znanym dziełem. Zanim jeszcze skusiłem się na kupno wersji BOX – w moje ręce wpadła wersja w jewelcase – za niewielkie pieniądze. Jak się okazuje… jest to pierwsze wydanie. Coś mi się wydaje, że EMI przesadziło trochę z nakładem. Płyta muzycznie jest znakomita pod każdym względem, a oprawa graficzna też została zrealizowana z rozmachem. Chociaż książeczka jest identyczna jak w wersji „box”.

Wydawnictwo nie jest już w moim posiadaniu, podarowałem je jako prezent.

Ocena albumu: 5

Radiohead - OK Computer
Przód
Radiohead - OK Computer
Bok
Radiohead - OK Computer
Środek
Radiohead - OK Computer
Książeczka
Radiohead - OK Computer
Książeczka
Radiohead - OK Computer
Książeczka
Radiohead - OK Computer
Książeczka
Radiohead - OK Computer
Tył
Barcode / Kod kreskowy 724385522925
Wytwórnia EMI / Parlaphone
Nr. Katalogowy CDNODATA 02
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 24 stronicową książeczkę, płytę.
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie

No-Man – Wild Opera + Dry Cleaning Ray (2CD, digibook, reedycja 2010) – 1996/1997

Płyta już gościła na Płytomaniaku, tak więc recenzja jest do przeczytania w tym miejscu. Gdy udało mi się dorwać na aukcji wersję digibook, pozbyłem się poprzedniej (tzn. sprzedałem). Wydawnictwo nie różni się niemal niczym od poprzedniego – poza formą. Digibooki sprawiają wrażenie stabilności i są po prostu ładniejsze od jewelcase’ów czy super jewelboxów. Poza tym książeczka jest dokładnie taka sama. Ta wersja już jest wyprzedana we wszystkich miejscach i można dorwać ją tylko tak jak ja to zrobiłem – na aukcjach.

Ocena albumu: 4+

No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Prezentacja
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Bok
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Płyta i początek digibooka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Książeczka
No-Man - Wild Opera + Dry Cleaning Ray Digibook
Tył
Barcode / Kod kreskowy 802644814926
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy kscope149
Wydawnictwo zawiera 16-stronicowy digibook, 2 płyty
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie

Sigur Rós – Untitled (Vaka) (cd+dvd, digipak) – 2003

Czas na nieco nietypowe wydawnictwo Sigur Rós. Jest to singiel z „( )”, zawiera utwór „Vaka” oraz trzy jego mniej lub bardziej dziwne remiksy. I trzeba przyznać, że śmiesznie wygląda singiel, który swoją fizyczną objętością jest większy niż cała dyskografia zespołu razem wzięta – wydany został w podwójnym, dużym digipaku (wraz z kontynuacją konceptu z „( )” – nie ma tu żadnych napisów czy informacji – je można znaleźć tylko na doczepianych nalepkach). A przypomnijmy, że prawie wszystkie albumy Sigur Rós zostały wydane w małych cardach.

Ale tak naprawdę najważniejsza w tym wydawnictwie jest płyta DVD, na której znajdziemy trzy teledyski. Do „Vaki” właśnie, „Viðrar vel til loftárásy” i „Svefn-g-englara”. Szkoda tylko, że jakość audio jest dość niska.

Edycja 25.02.2013 – Człowiek zmiennym jest, szczególnie gdy słucha Sigur Rós. Nie wiem dlaczego, ale te utwory, które wcześniej nazwałem „mniej lub badziej dziwne remiksy” są po prostu magiczne, nie wiem jakim cudem udało im się coś takiego stworzyć… ale to wręcz oszałamia. Aż szkoda, że to tylko 12 minut muzyki… Chociaż w sumie może dobrze? Jakby chcieli przedłużać to jakość mogła by spaść do poziomu Valtari, a tego chyba nikt nie chce… Polecam serdecznie!

Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Prezentacja
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Bok
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Przód
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Digipak po otwarciu – co ciekawe otwiera się nie w tą stronę co normalnie.
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Środek
Sigur Rós - Untitled (Vaka)
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5413356491081
Wytwórnia [PIAS] Recordings & fatcat records
Nr. Katalogowy 946.0102.178 / dvd10fat02
Wydawnictwo zawiera 3-płatowy Digipak, płytę CD i DVD
Ocena Ocena za wydanie