Archiwa tagu: Melodic Death Metal

Nightfall – I am Jesus (cd, jewelcase) – 2003

Tą płytę mam o tyle przypadkiem, że po prostu afiszowała się ze swoją przystępną ceną na tyle dobrze, że postanowiłem ją kupić. Nie wiedząc o zespole tak naprawdę nic. Czy było warto? Oczywiście, że nie. Nieco skandalizujący tytuł i oprawa graficzna to przykrywka do mega-nieciekawego, i niewyróżniającego się niczym kawałka metalu. Do płyty nie wracam w zasadzie w cale, po prostu dlatego, że jest koszmarnie nudny. No bo ileż można słuchać tego samego? Płyta zamiast dzieła muzycznego przypomina mi raczej granie dla grania – bo jest kontrakt z wytwórnią. Ewentualnie, na upartego można bez większych strat moralnych przesłuchać część płyty – ale całość to już katorga. Wcale się nie dziwię, że zespół nie odniósł żadnych sukcesów. Mogę polecić tylko osobom, które naprawdę nie mają nic ciekawszego do posłuchania…

Jeżeli chodzi o design to nie jest jakoś szczególnie zły czy też dobry. Na tle innych metalowych okładek zakrwawiona ręka wcale jakoś szczególnie nie zwraca uwagi, a w środku książeczki jest w porządku, bez rewelacji.

Ocena albumu: 1

Nightfall - I am Jesus
Przód
Nightfall - I am Jesus
Bok
Nightfall - I am Jesus
Środek
Nightfall - I am Jesus
Książeczka
Nightfall - I am Jesus
Książeczka
Nightfall - I am Jesus
Książeczka
Nightfall - I am Jesus
Książeczka
Nightfall - I am Jesus
Tył
Barcode / Kod kreskowy 5903876600389
Wytwórnia Empire Records / Black Lotus Records
Nr. Katalogowy EMP CD 030 L
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 20 stronicową książeczkę, płytę.
Ocena Ocena za wydanie
Reklamy

Daylight Dies – Lost to the Living (jewelcase) – 2008

Jeszcze zanim zacznę opisywać płytę, pewna rzecz organizacyjna: otóż, czasami bywało tak, że w jeden dzień opisałem 5 płyt, a przez kilka następnych już żadnej. Przez to było wrażenie, że „nic się nie dzieje” – teraz, żeby tego uniknąć będę publikował maksymalnie jeden post dziennie, a resztę ustawię w kalendarzu do automatycznego wystawienia w następnych dniach.

Teraz już chyba mogę przejść do opisywanej płyty. Daylight Dies jest zespołem grającym dość mroczny, trochę doomowaty melodic death metal. Supportowali m. in. Katatonię czy Candlemassa. Ja ich płytę kupiłem głównie ze względu na niską cenę (20 zł). Jednak byłem zaskoczony bardzo dobrym poziomem płyty. Growle wokalisty są bardzo mocne, „przeszywające”, czyli z gatunku takich, które lubię najbardziej; ostre riffy mogą przywodzić na myśl część dokonań Opeth. Do tego doomowe, smutne teksty i przygnębiający ogólny wydźwięk – zresztą to widać chociażby po tytule. Krążek jest bardzo równy – ciężko wybrać jakiegoś faworyta. Jest nawet bardzo miła ballada z czystymi wokalami, pełna klasa.

Wydanie w jewelcase’ie jest o tyle dziwne, że książeczka została wykonana z bardzo dziwnego materiału. Jest on matowy, a zarazem pod różnym kątem światła inaczej widać to co jest na nim nadrukowane. Bardzo ciekawy zabieg, i pasuje do płyty (bo w zasadzie użyto tylko czerni i odcieni szarości). Niestety ma to też swoją złą stronę – prawie każde dotknięcie tego papieru zostawia na nim odciski palców.

Daylight Dies - Lost to the Living
Przód
Daylight Dies - Lost to the Living
Prezentacja
Daylight Dies - Lost to the Living
Środek
Daylight Dies - Lost to the Living
Książeczka
Daylight Dies - Lost to the Living
Książeczka
Daylight Dies - Lost to the Living
Książeczka
Daylight Dies - Lost to the Living
Książeczka
Daylight Dies - Lost to the Living
Tył
Barcode / Kod kreskowy 80334123251
Wytwórnia Candlelight Records
Nr. Katalogowy CANDLE222CD
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 12 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie
Co prawda ciekawie zaprojektowana książeczka, ale jest problem z jej przeglądaniem by nie zostawić odcisków; poza tym część poligrafii jest źle wycięta i kawałek wystaje

Eluveitie – Everything Remains As It Never Was (cd+dvd, digipak) – 2010

Eluveitie, szwajcarski zespół folk-metalowy reklamował (a raczej ich wytwórnia) tą płytę jako „nowa fala folk-metalu”. Nie jestem co do tego taki pewien (poprzednia się skończyła?), ale słuchając „Everything Remains As In Never Was” mam wrażenie, że słucham naprawdę dobrej płyty – miejscami bardzo mocnej (wokalista krzyczeć to potrafi), momentami „wygrywają” najróżniejsze ludowe instumenty (co zresztą fajnie wygląda na teledyskach). Cały materiał jest dość równy, na wysokim poziomie. Jest to limitowana edycja, na którą dołączono dwa utwory – niestety są to krótkie instrumentale folkowe, nic ciekawego. Niemniej polecam tą płytę wszystkim lubiącym nieco „pokombinowany” metal.

Jak już wspominałem, limitowana edycja zawiera dwa utwory, a także dodatkową płytę DVD, na której znajdziemy teledysk (kręcony w polskim muzeum), a także sporą dawkę making-offów. Co ciekawe, filmik „A closer look at the lyrics” jest nakręcony wraz z psorką z jakiegoś uniwersytetu i zawiera baaaaaardzo długie rozważania na temat lyricsów. Dość nietypowe i wątpię żeby ktokolwiek (poza najwierniejszymi fanami) przez to przeszedł.

Osobny akapit muszę zostawić na sam wygląd, który jest przecudny. Okładka i cały design to po prostu klasa – nic dziwnego, zaprojektował ją Travis Smith. Gorzej trochę z książeczką, która co prawda jest całkiem ładna, ale nie bardzo rozumiem czemu sesja zespołu była rozbierana. No ale jak ktoś lubi?

Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Przód
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Prezentacja + książeczka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Pierwszy płat digipaka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Pełna zawartość środka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Książeczka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Książeczka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Książeczka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Książęczka
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Tył książeczki
Eluveitie - Everything Remains As It Never Was CD+DVD
Tył opakowania
Barcode / Kod kreskowy 727361247904
Wytwórnia Nuclear Blast Records
Nr. Katalogowy SR0537-2
Wydawnictwo zawiera 3 – panelowy Digipak, 16 stronicową książeczkę, 2 płyty
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanie

Opeth – Blackwater Park (cd+dvd, digibook, reedycja 2010) – 2001

Opeth, szwedzki zespół metalowy działał od 1990 roku, ale tak naprawdę metaliczną „sławę” zapewnił mu ten album, powstały w kooperacji ze Stevenem Wilsonem. Blackwater Park okazał się dziełem nie tyle komercyjnym, co maksymalnie dopracowanym. Mimo że został nagrany tak naprawdę w bardzo krótkim czasie (jak na przygotowanie całego materiału) to okazał się strzałem w dziesiątkę. Rozbudowane Death-Progresywne-Metalowe (ale to brzmi ;d) kompozycje, przeszywające szatańskie serca growle czy wręcz piękne „czyste” wokale lidera grupy stworzyły tu dzieło nietuzinkowe, do którego często wracam.

Wydanie o nazwie „Legacy Edition” zostało poszerzone o bonusowy utwór (live, więc nic specjalnego) oraz na dysku DVD miks 5.1 (kompletnie mi się nie podoba, uważam go za największą wpadkę Wilsona w miksowaniu) i „Making off” (trochę nuda). W zasadzie jedyna rzecz, dla której warto kupić akurat to wydanie to PRZEPIĘKNY, że aż napisze dwa razy: PRZEPIĘKNY digibook. Arty zostały „zremasterowane” (czyli zrobione od nowa) przez Travisa Smitha. Mistrzostwo świata. (nie dotyczy kilku wrzuconych zdjęć zespołu… no cóż, panowie jakoś strasznie urodą nie grzeszą…)

Opeth - Blackwater Park Digibook
Przód
Opeth - Blackwater Park Digibook
Pierwsza kopertka na płytę i płyta
Opeth - Blackwater Park Digibook
Książeczka
Opeth - Blackwater Park Digibook
Książeczka
Opeth - Blackwater Park Digibook
Książeczka
Opeth - Blackwater Park Digibook
Książeczka
Opeth - Blackwater Park Digibook
Książeczka
Opeth - Blackwater Park Digibook
Drugi tray z drugą płytą
Opeth - Blackwater Park Digibook
Tył
Barcode / Kod kreskowy 886976558222
Wytwórnia Sony Music
Nr. Katalogowy Brak
Wydawnictwo zawiera 28 stronicowy digibook bez trayów (na płyty są kopertki), 2 płyty
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie