Archiwa tagu: Wilson

[Bilet] Steven Wilson – Kraków, Hala Wisły, 21.10.2011

Koncerty, koncerty, koncerty! Co prawda nie byłem póki co na zbyt wielu, ale tendencja obraca się w dobrą stronę. Z tej okazji rozpoczynam nowy dział: bilety z koncertów, oczywiście okraszone krótkim tekstem na temat wydarzenia.

Żeby podział sił w kosmosie został zachowany, zacznę od opisu pierwszego koncertu solowego (no, prawie – gdy zobaczyli popularność, z jaką sprzedają się „krakowskie” bilety, dzień wcześniej dołożyli Poznań) Stevena Wilsona, jaki w ogóle miał miejsce.

Oczywiście nie występował on sam, ale wraz ze swoją drużyną, która okazała się bardzo dobrze zgrana. Szczególnie wybijali się Nick Beggs, który wczuł się w show aż za bardzo (chodziły plotki, że występ zmieni nazwę ze „An Evening with Steven Wilson” na „Nick Beggs Show”), odpowiedzialny za (często dość dziwne!) instrumenty basowe, a także Marco Minnemanna, który swoją energią wspomógł koncert, grając na perkusji. Jeśli chodzi o ekipę, to przyczepić bym mógł się tylko do Aziza Ibrahima, który grał na gitarze – jego solówki to było nic specjalnego, żeby nie powiedzieć, że były po prostu kiepskie.

Po dotarciu na miejsce siedzące, za które należało dopłacić 30 zł, zorientowałem się, że właśnie wyrzuciłem te pieniądze w błoto. Dodatkowo z politowaniem patrzyłem na kilka osób, które z biletami VIP miały miejsca jeszcze gorsze od nas. Prawda była taka, że najlepiej było po prostu stać na płycie. No ale przynajmniej mam zaliczone dość unikatowe wrażenie „obserwowania” wydarzenia z pewnego dystansu.

A sam początek był bardzo klimatyczny. Przygaszone światła plus mroczne wizualizacje Lasse Hoilego na samym początku. Co prawda do rozpoczęcia samego koncertu trzeba było poczekać z dobrą godzinę, ale ten czas zawsze można było poświęcić na słuchanie różnych panów, którzy się sprzeczali, która płyta jest dobra, a który zespół już się sprzedał.

Pojedynczych wykonów chyba nie ma co opisywać, dlatego wystarczy, że zapiszę, co tak naprawdę utkwiło w mojej głowie.

Choć „Raider II” w wersji studyjnej mnie osobiście nie powalił to zrewanżował się właśnie na tym koncercie. Rozbudowany, donośny dźwięk to według mnie to, czego brakowało temu utworowi. Wychodzi więc na to, że jeśli ktoś chce doświadczyć go w całości, musi się udać na występ Wilsona i spółki. Początkowy „No Twilight Within the Courts of the Sun” zwalał z nóg, ale to w sumie nie było takie trudne, gdyż ten z „Insurgentes” robi to samo. Niezwykle ciekawie wyszło również „Veneno Para Las Hadas”, które było jakby powolną ostoją w środku szybkiego progresywnego grania. Jeśli chodzi o stronę wizualną to chyba najlepiej wypadła gra świateł i półprzeźroczystej zasłony wraz z wizualizacjami w utworze „Index”.

Jako ciekawostkę można dodać, że chóry oraz efekty, które musiały zostać puszczone z taśmy (bo były po prostu nie do odegrania na miejscu) poszły z dodatkowych głośników, ustawionych z tyłu sali, co dało naprawdę niezłe wrażenie przestrzenności, w nie tak wielkiej przecież Hali Wisły.

Podsumowując: Wilsona zobaczyć naprawdę warto. Spora ilość wrażeń do zapamiętania gwarantowana.

No Twilight Within the Courts of the Sun
Index
Deform to Form a Star
Sectarian
Postcard
Remainder the Black Dog
Harmony Korine
Abandoner
Like Dust I Have Cleared From My Eye
No Part of Me
Veneno Para Las Hadas
Raider II

Get All You Deserve

An Evening with Steven Wilson
Przód biletu
An Evening with Steven Wilson
Tył biletu
Organizator Rock-Serwis
Cena biletu 140 zł (miejsca siedzące)
Support
Reklamy

Steven Wilson – The Raven that Refused to Sing and the other stories (cd+dvd, digibook) – 2013

Nowy album Wilsona. A ja jako wielki fan mam duży problem z oceną i takim prawdziwie subiektywnym spojrzeniem na Wilsonowe historie o duchach. Z jednej strony album brzmi wspaniale. Jest też najłatwiejszy w odbiorze jeśli chodzi o ostatnie dokonania artysty. Tylko album jest najbardziej przewidywalny ze wszystkich. „Insurgentes” było może nie najlepsze pod względem kompozycyjnym, ale nadrabiało z nawiązką przez niezwykły klimat i wyjątkowość. „Grace for Drowning” to zaś płyta pełna melancholii dobrze znanej fanom takim jak ja. A „The Raven…” jest płytą po prostu bardzo dobrą. Brak tu tej wyjątkowości, za które uwielbiam pozostałe płyty. Tej się słucha niby najprzyjemniej, ale jednak z pewną dozą zawodu… Ale z drugiej strony jest to idealny album dla osób, które generalnie za progiem szczególnie nie przepadają, a chcą zacząć. Bo to jest pewne kompendium dźwięków gatunku. Trzymajmy się więc tego, że to bardzo dobra płyta i tyle właśnie gwiazdek jej daję.

Za to wydanie jest super – wiecie jak uwielbiam digibooki, a ten nie dość że ma więcej niż standardową ilość stron (zmieściło się aż 40!) to artworki niezwykle pasują klimatem i mam wrażenie spójności „książki” z tym co słyszę, a przecież o to właśnie chodzi.

Ocena albumu: 3+

Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Prezentacja
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Początek digibooka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Książeczka
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Druga płyta
Steven Wilson - The Raven that Refused to Sing and the other stories Digibook
Tył
Barcode / Kod kreskowy 802644824123
Wytwórnia Kscope
Nr. Katalogowy KSCOPE241
Wydawnictwo zawiera 40-stronicowy digibook, płytę CD i DVD
Ocena

Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie

Steven Wilson – Insurgentes (2 dvd, digibook) – 2010

Album „Insrugentes” w pewien sposób dopełnia to wydawnictwo – ale jest ono przeznaczone tylko dla najwierniejszych fanów. Speciajlnie też dla tych najwytrwalszych w dość niskiej cenie (na koncertach za 50 zł, poza za około 60 zł) sprzedawany jest digibook wielkości opakowań płyt na DVD, a w nim aż 68 stron! I to w dodatku na wysoko jakościowym papierze kredowym – za tą cenę należą się brawa.

Ale co znajdziemy na dwóch dołączonych płytach? Otóż osoby, które osobą Wilsona nie są zainteresowane zanudzą się na śmierć. Głównym daniem jest film dokumentalny o Stevenie Wilsonie i jego poglądach. Reżyserowany przez Lasse Hoilego, więc jeżeli ktoś lubi styl tego pana – obejrzy z przyjemnością. W przeciwnym razie – odwrotnie. Dodatkowo na dysku pierwszym znajduje się także teledysk do utworu „Harmony Korine” w jakości obrazu DVD i dźwięku DTS 5.1.

Na DVD 2 zaś zostały poukrywane różne ciekawe rzeczy. Na przykład bardzo kameralny koncert Bass Communion wraz z Pigiem (w 5.1.). Są także dodatkowe sceny z filmu, a także kilka piosenek (w tym demo i remiks).
Wydawnictwo to dla fanów Wilsona jest niemałą gratką, a cała reszta może sobie spokojnie je odpuścić.

Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Przód
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Digibook i slipcase na niego
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Prezentacja
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Pierwsza kopertka na płytę i pierwsza strona książeczki
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Jedna z „przemów” Wilsona
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Ostatnia strona książeczki i druga kopertka na płytę
Steven Wilson - Insurgentes Film Digibook
Tył

Barcode / Kod kreskowy 802644850870
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy KSCOPE508
Wydawnictwo zawiera 68 (!) stronicowy digibook wielkości opakowań na płyty DVD, slipcase na niego, 2 płyty DVD
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie
Piękny, duży digibook – jedna z najlepiej wydanych rzeczy jakie mam w swojej kolekcji.

Steven Wilson – Insurgentes (cd+dvd, digibook) – 2009

Insurgentes to bardzo eksperymentalna płyta – sporo w niej progresywy, ale także elektroniki (rozsadzające umysł syntezatory) czy nawet nawiązań do jazzu. Całość jest okraszona zdjęciami z wypraw Wilsona (m. in. do Meksyku i Izraela). Miejsca w których utwory były komponowane z pewnością sprawiły, że Insurgentes ma własny, całkowicie nietypowy klimat i w zasadzie ciężko o niej pisać dokładniej. Może nie słucham jej zbyt często, ale to dlatego, że jej prawdziwy kunszt można docenić dopiero w prawdziwym skupieniu. Właściwie poza singlowym „Harmony Korine” nie ma tu „standardowych utworów”, które byłyby łatwe w odbiorze. To wszystko składa się na niesamowicie ciekawą, niepowtarzalną płytę, którą polecam wszystkim wytrawniejszym słuchaczom.

Album posiadam w wersji digibook (jest jeszcze wyprzedana piękna książka…). 36 strony to dużo nawet jak na takie wydanie, szkoda tylko, że zdjęcia są dość chaotyczne i bez większego składu – widać, że nie jest to najpełniejsze wydanie. Dodatkowo papier jest dość marnej jakości. Tak więc mimo digibooka – szału nie ma.

Na DVD bardzo dobry miks 5.1 całego albumu i fragmenty filmu „Insurgentes” – wkrótce ten również opiszę na Płytomaniaku.

Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Przód
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Tył
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Prezentacja
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Pierwszy tray i płyta CD
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Książeczka
Steven Wilson - Insurgentes CD+DVD
Drugi tray i płyta DVD
Barcode / Kod kreskowy 802644811321
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy KSCOPE113
Wydawnictwo zawiera 36 stronicowy digibook, 2 płyty
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie
Całkiem ładny digibook, niestety z dość kiepskim papierem

Steven Wilson – Insurgentes RMXS (STVN WLSN – NSRGNTS RMXS) (cd, super jewelbox) – 2009

Opisywać solowe „momenty” z życia Stevena Wilsona zacząłem trochę od tyłu – najpierw „Grace for Drowning”, teraz remiksy z poprzedniej płyty… Ale cóż, nie może być zbyt typowo 😀

„NSRGNTS RMXS” to zbiór remiksów utworów z płyty „Insrugentes”. Jest ich w sumie sześć, w tym jeden, który wygrał specjalny konkurs dla fanów. Miła niespodzianka, gdyż jest to jeden z dwóch najlepszych utworów na płycie, a dodatkowo konkurs wygrał Polak (albo ktoś z polskobrzmiącym nazwiskiem). Jest to remiks „Abandoner (danse macabre mix)”. Drugim highlightem jest „Salvaging” wykonany przez bębniarza King Crimson, Pata Mastelotto. Reszta jest co najmniej mocno średnia, szczególnie miks „Harmony Korine”, który jest o wiele gorszy od oryginału i nie wnosi nic ciekawego.

Płyta wydana w zwykłym super jewelboxie wraz z 6 stronicową, rozkładaną raz książeczką. Oprawa graficzna jest dość monotonna (to w zasadzie wariacje na temat jednego zdjęcia Lasse Hoilego). Szkoda też, że właściwie nie ma tu żadnych informacji na temat mixów. Użyty papier jest kiepskiej jakości, co też w oczy kole… Dość budżetowo, nie da się tego ukryć.

Steven Wilson - Insurgentes RMXS
Przód
Steven Wilson - Insurgentes RMXS
Prezentacja
Steven Wilson - Insurgentes RMXS
Środek i płyta
Steven Wilson - Insurgentes RMXS
Rozkładana książeczka
Steven Wilson - Insurgentes RMXS
Tył
Barcode / Kod kreskowy 802644514222
Wytwórnia Kscope Music
Nr. Katalogowy KSCOPE142
Wydawnictwo zawiera Super jewelbox, 6 stronicową, rozkładaną książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie

Steven Wilson – Grace for Drowning (blu-ray, 3cd, deluxe artbook) – 2012

Jakże wielce się cieszę – to już 50 wpis na Płytomaniaku! Dziękuję wszystkim odwiedzającym – a na tą specjalną okoliczność wpis o jeden z perełek mojej kolekcji – limitowanym do 5000 sztuk artbooku Stevena Wilsona.

Mówiąc o muzyce – drugi solowy album Wilsona to rock progresywny w swoich korzeniach (widać silną inspirację King Crimson). Jest on też nieco mniej eksperymentalny niż poprzedni („Insurgentes” – kiedyś o nim też napiszę). Za to jest bardzo długi – podstawowa edycja zawiera 2 płyty, to jest ponad 83 minuty muzyki. Różnorodność utworów też jest spora: „Grace for Drowning” to subtelne intro; „Sectarian” wręcz agresywnie atakuje”, „Postcard” to przemiła dla ucha ballada, „Remainder the Black Dog” jest progresywnie zwariowana, a „Raider II” to niesamowicie długa suita. Wydaje mi się, że ten album przetrwa próbę czasu, gdyż pod wieloma względami jest znakomity.

Na trzeciej płycie dołączono odrzuty z sesji. Niestety, nie ma tym razem tak jak w przypadku „Insurgentes”, że były one niemal nieodłączną częścią podstawowego albumu. Te odrzuty, to prawdziwe odrzuty, jakkolwiek dziwnie do nie brzmi. Ale oczywiście każdy maniak Wilsona je przesłucha.

Blu-ray zaś to bogactwo, którego nie mogę dosięgnąć – nie mam jeszcze czytnika. 5 teledysków (jak zwykle Lasse Hoile), całość w 5.1 i inne różne bonusy.

No to teraz o wydawnictwie: limitowany do 5000 sztuk wielki artbook to tak naprawdę w większości album zdjęć Lasse Hoile’iego. Zdjęcia są bardzo klimatyczne i bardzo dobrze odwzorowują dość grobową atmosferę „Grace for Drowning”. Oprócz typowych artworków znajdziemy też kartki z tekstami, przedziwne zdjęcia polaroidowe, sceny z teledysków czy fragmenty rękopisów Wilsona (zresztą jeden z takich został przeniesiony na okładkę, która nie jest płaska)

Cud, miód, orzeszki? Niestety jest też jeden feler – nie ma żadnej obwoluty czy opakowania na to dzieło. Dość szybko się brudzi, a nie mam pojęcia jak artbook przed tym chronić. Niebieski kolor i dziwny materiał całości wcale tego nie ułatwia. Na zdjęciach już widać małe zmiany kolorów…

Pozostały jeszcze tylko zdjęcia. Ale zanim one, to mam nadzieję, że widzimy się za kolejne 50 wpisów z kolejną „perełką” 😉

Ocena albumu: 4+

Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Przód (widać zabrudzenia, o których pisałem)
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Inny kąt
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Bok z tytułem albumu
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Inny kąt
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Tył (widać przeniesiony na okładkę rękopis Wilsona)
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
W twardej okładce schowane są 2 traye – po drugiej stronie są kolejne dwa. Te zawierają pierwsze 2 płyty CD
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Płyty w trayach
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Pierwsza strona jest półprzezroczysta – wraz z nazwami utworów, długością etc
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Podpisy: basisty Nicka Beggsa i perkusisty Marco’a Minnemanna. Nie daruję sobie że sam Wilson mi uciekł 😦
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Fotografie Lasse Hoile’iego
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Piesek? 😀
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki – jest kilka takich „rozkładówek”
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Jest też sporo zdjęć polaroidowych
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Oprócz polaroidów jest też sporo rękopisów.
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Kolejne artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki – na takich kartkach jak po prawej są wypisane słowa utworów, ale akurat ta jest pusta.
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Przykładowa „karteczka” z tekstami
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Jest też kilka takich kolarzy zdjęciowych – szkoda tylko że zdjęcia są w małym formacie
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Są też sceny z teledysków.
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
„Index” – znów mały format
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Obraz z „Track One”
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Kolejne sceny z „Track One”
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Tekst suity „Raider II”
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Rozkładówka
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Artworki
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Steven jako dzieciak 😀
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Nie mam chyba za bardzo szczęścia – otrzymałem gratisowy klej, tam gdzie go nie powinno być…
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Ostatnia strona też jest półprzezroczysta i zawiera dokładnych autorów tego dzieła.
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Całość kończy się 2 trayami.
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Płyta „odrzutowa”
Steven Wilson - Grace for Drowning Deluxe Artbook
Płyta Blu-Ray.
Barcode / Kod kreskowy 802644951072
Wytwórnia Kscope
Nr. Katalogowy KSCOPE510
Wydawnictwo zawiera 120-stronicowy, wielki artbook w twardej oprawie z materiału, 1 płytę blu-ray i 3 płyty CD
Ocena Ocena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanieOcena za wydanie
Artbook jest piękny, ale naprawdę bardzo przydałoby się coś na kształt slipcase’a, żeby się tak szybko nie brudził

Aviv Geffen – Aviv Geffen (jewelcase) – 2009

Pierwsza anglojęzyczna solowa płyta Aviva Geffena – izraelskiego muzyka, którego można określić jako „pierwszy nieheteronormatywny żyd”. W Izraelu zdobył znaczną sławę (np. obecnie jest jurorem w „The voice of Izrael”), lecz za granicą głównie znany z artystycznego duetu ze Stevenem Wilsonem. Razem tworzyli muzykę pod szyldem Blackfield.

Płyta jest dość… Geffenowska. Kilka pop-rockowych piosenek na każdą okazję (oczywiście jeżeli tylko nie irytuje Cię skrzeczący głos artysty). Raczej dla wielbicieli poprzednich dokonań.

Aviv Geffen - Aviv Geffen
Przód
Aviv Geffen - Aviv Geffen
Środek
Aviv Geffen - Aviv Geffen
Książeczka
Aviv Geffen - Aviv Geffen
Książeczka
Aviv Geffen - Aviv Geffen
Książeczka
Aviv Geffen - Aviv Geffen
Tył
Barcode / Kod kreskowy 673799261220
Wytwórnia 2006Records
Nr. Katalogowy 2006REC012
Wydawnictwo zawiera Jewelcase, 12 stronicową książeczkę, płytę
Ocena Ocena za wydanie